trwa inicjalizacja, prosze czekac...mieszkanie dla młodych

wtorek, 15 września 2015

Przyjaźń na wieki #3

Heyka!
Tak, wiem opowiadanie miało być wcześniej.
Ale nie było więc tera jest!
Ok zaczynamy! 
***
Po kilku dniach Ann wraz z mamą wracała do domu. Cieszyła się. W szpitalu było tyle aniołów ile ludzi! A tam gdzie ona miała sale był największy ruch. Nie lubiła ich oglądać. Oczywiście Kim - jej najlepsza przyjaciółka była wyjątkiem.
- Zobaczysz, po pewnym czasie zapomnisz o Kim - pocieszała ją mama. Dziewczynka nawet nie odpowiedziała tylko popatrzyła na mamę wzrokiem mówiącym "Serio? Tak myślisz? Żartujesz sobie chyba."
- Wiesz, wczoraj wprowadziła się do mieszkania naprzeciwko wprowadziła się dziewczynka w twoim wieku! Jej rodzice umarli w wypadku i teraz mieszka u dziadków. - Zmieniła temat mama.
- Dobrze jutro do niej pójdę - Ann, normalnie za nic by nie poszła ale słowa "Jej rodzice umarli w wypadku" wzbudziły jej ciekawość.
*
Nazajutrz Anna, bardzo wcześnie wstała co było dziwne. Szybko się ubrała i pobiegła do drzwi. Gdy już je otwierała by wyjść, mama ją upomniała.
- Nie idź tak wcześnie. Jest dopiero 7.00! - powiedziała. Ann z wzrokiem mówiącym "Serio? Realy?' Spojrzała na zegarek. BYŁA 7.00! Poszła jeszcze spać.
Wstała później gdy była już 10.30 więc od razu poszła zobaczyć się z nową sąsiadką.
*
"Ding dong!" Usłyszała ten dźwięk gdy kliknęła dzwonek. Otworzyła jej starsza pani. Ann domyśliła się, że to babcia tej dziewczynki.
- O! Dzień dobry! Ty zapewne jesteś Ann! Twoja mama mówiła, że do nas przyjdziesz. - powitała ją radośnie. - Zapraszam! Tam jest pokój Ayumi - mówiąc to wskazała na drzwi na końcu domu.
- A więc nazywa się Ayumi - pomyślała Ania.
Gdy weszła do pokoju zobaczyła dziewczynę siedzącą na zdecydowanie bardzo wygodnym łóżku. Dziewczyna rozmawiała z Aniołem. Ann zakryła usta. Widziała Anioła który był bardzo podobny do Ayumi. Najprawdopodobnie była to mama nowej sąsiadki. Gdy dziewczyna zobaczyła, że Ann nakryła ją przy rozmowie z Aniołem jej matnie też się przestraszyła.
- Spokojnie... ja.... też.... ją.... widze... - zaczęła Anna. Ayumi zrobila się na chwilę spokojna ale zaraz znowu podskoczyła.
- Serio? Myślałam, że tylko ja... - nie dokończyła bo przerwała jej Ania
- Ja też tak myślałam - powiedziała i się uśmiechnęła. Ayumi odwzajemniła uśmiech. I tak zaczęły ze sobą rozmawiać o tym niewiarygodnym darze który mają...
***
 Mam nadzieje, że się spodobała 3 część my opowiadania :3.
W Piątek (z dużej bo mam do niego szacunek xD) kolejna część!
KOMENTUJCIE!
O i małe info.
Imię Ann wzięłam od tego, że moja siostra ma na imię Ania xD
A imię Kim bo nie mogłam nic wymyślić a wtedy akurat w szkole omawialiśmy temat z Anglika i tam była Kim xD
To paaaa

~Nutella

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz